Jagiellońska 94c, 85-027 Bydgoszcz 668 118 522

Psychoterapia osób dorosłychPsychoterapia młodzieżyTerapia małżeństw i parKonsultacjeTreningi i szkoleniaLeczenie zaburzeń osobowości
Artykuły - psycholog radzi Listy do psychologa

List - staranie o dziecko

Droga redakcjo,
Od dwóch lat staramy się z mężem o dziecko. Niestety, dotychczas bezskutecznie. Zauważyłam, że nasze relacje od pewnego czasu zaczęły się pogarszać. I to chyba z mojej winy, ponieważ jestem nieustannie zdenerwowana. Codziennie mijam na ulicy kobiety, które już mają dziecko albo są w ciąży. Większość moich koleżanek bez problemu zaszła w ciążę. Zaczęłam już unikać kontaktów towarzyskich, bo bardzo przygnębia mnie widok osób, które mają dzieci i mogą się nimi cieszyć, radować, oddawać im swoją miłość. Oczywiście chodzę regularnie do lekarza. Biorę też leki, ale nic nie pomaga. Czuję się bezsilna i na samą myśl o tym, że nie będziemy mieli potomstwa, tracę wszelką radość życia. Mąż do niedawna starał się, abym nie spędzała dni na zamartwianiu, jednak widzę, że i on ma już dosyć mojego nieustannego niezadowolenia i smutku. Oddalamy się od siebie. To dla mnie wyjątkowo trudna sytuacja. Odnoszę wrażenie, że zapętliłam się w błędne koło. Nie wiem, jak zmienić sposób myślenia. Co zrobić, aby nie ograniczać życia do myśli o dziecku.

Drodzy czytelnicy,
Próbując zrozumieć panią, która napisała powyższy lisy, pomyślałam o tych wszystkich emocjach jakie pojawiają się, kiedy nie możemy zrealizować siebie w ważnym dla nas obszarze, w tym przypadku obszarze macierzyństwa. Często w takich sytuacjach przytłacza poczucie winy, myśli, że to moja wina, to ze mną jest „coś” nie tak. Takie emocje, gromadzone przez jakiś czas piętrzą w nas. Zapominamy, że człowiek to istota , która myśli i przeżywa nieustannie różnego rodzaju stany emocjonalne. W umyśle pojawiają się różne scenariusze, często, kiedy nasza potrzeba długo pozostaje niezaspokojona stają się coraz bardziej dla nas samych „straszne, nieprzyjemne, bolesne, nim towarzyszą emocje, które są niejako reakcją na to co myślimy. Warto wówczas ujawniać to co w nas się dzieje, przeżywać te emocje które się pojawiają, pozwolić sobie na wsparcie. Zaopiekować się w ten sposób sobą . Nie oceniać siebie, nie porównywać z nikim innym bo wynik porównania będzie z pewnością niekorzystny. Człowiek to też istota cielesna a więc myśli i emocje odzwierciedlają się w naszym ciele. Jeśli na jakimś poziomie dochodzi do „konfliktu” to nie pozostanie to bez znaczenia dla pozostałych poziomów. Myśli, emocje i ciało to jeden „organizm”, o który warto się troszczyć.