Jagiellońska 94c, 85-027 Bydgoszcz 668 118 522

Psychoterapia osób dorosłychPsychoterapia młodzieżyTerapia małżeństw i parKonsultacjeTreningi i szkoleniaLeczenie zaburzeń osobowości
Artykuły - psycholog radzi Listy do psychologa

List - przed wyjazdem

Nie bardzo wiem, jak powiedzieć mężowi, że chciałabym odejść. Zaczęło się psuć już kilka miesięcy temu. On ciągle pracuje, nie ma dla mnie czasu. Wielokrotnie zwracałam mu na to uwagę, ale bez echa. Piotr to dobry człowiek, co do tego nie mam wątpliwości. Wiem też, że bardzo mu na mnie zależy. Zresztą fakt, że spędza w pracy tyle godzin dziennie, jest uzasadniony. Planowaliśmy kupić mieszkanie, urządzić je i pomyśleć o dzieciach. Tylko ja już tego nie chcę. Nie zamierzam w przyszłości prowadzić samotnego macierzyństwa. Przemyślałam wszystko dokładnie i doszłam do wniosku, że tak nie może być. Po prostu chciałabym odejść od Piotra, chciałabym pobyć sama, odpocząć od myśli o tym rozstaniu. Nie wiem, być może właśnie wtedy uświadomię sobie, że go kocham, może będzie już za późno. Ale potrzebuję tego. Tylko, jak już pisałam, nie wiem, w jaki sposób powiedzieć o tym mężowi. Boję się, że się załamie. A naprawdę, nie chciałabym tego. Choć pewnie rozstanie w przyjacielskich relacjach będzie niemożliwe. 

 

Drodzy czytelnicy,

Trudne wiadomości zawsze takimi będą. Mogą wywołać różne konsekwencje, których tak naprawdę nigdy nie możemy być pewni. Warto zadbać o tak zwany odpowiedni moment. Na rozmowę mieć dużo czasu, znajdować się w miejscu bezpiecznym, z dala od świadków, może uprzedzić naszego rozmówcę wcześniej o naszym zamiarze, czy potrzebie rozmowy, aby obie strony były w pewnym sensie gotowe. Taki moment często bywa początkiem wielu trudnych rozmów, budzi bardzo silne emocje. Jest „szokiem” dla partnera, który dowiaduje się o naszych myślach czy decyzjach. Pomocne jest odnoszenie się do własnych uczuć, potrzeb itd.. Nie należy mówić w imieniu partnera, a co ważniejsze pozwolić mu nazwać i usłyszeć jego zdanie na podejmowany temat. Gdy w trakcie takiej rozmowy każdy będzie odnosił się do tego co przeżywa, być może partnerzy będą mogli się wzajemnie usłyszeć, zrozumieć i zastanowić nad rozwiązaniem kryzysu. Informowanie o podjętej już decyzji nie pozostawia wiele miejsca do jej roztrzygania.