Jagiellońska 94c, 85-027 Bydgoszcz 668 118 522

Psychoterapia osób dorosłychPsychoterapia młodzieżyTerapia małżeństw i parKonsultacjeTreningi i szkoleniaLeczenie zaburzeń osobowości
Artykuły - psycholog radzi Listy do psychologa

List - dda

Piszę do Państwa, choć chyba wiem, co powinnam robić, jak wybrnąć z problemu. Ale jednak nie umiem. Jestem dorosłym dzieckiem alkoholika. Taką przypadłość, o ile można to tak nazwać, stwierdzono u mnie rok temu. I nawet ucieszyłam się, gdy wreszcie padła „diagnoza”. Zaczęłam czytać w internecie o innych osobach, które borykają się z tym samym problemem. Na początku poczułam ogromną ulgę, bo okazało się, że nie jestem sama. Ale niestety, wkrótce, mimo wielu rad, wskazówek, pouczeń, doszłam do bardzo smutnego wniosku – mianowicie nigdy nie będę umiała porozmawiać szczerze z ojcem, który pije. Nigdy też nie będę umiała powiedzieć mu, jak wielką krzywdę mi robi. Nawet nie próbowałam mu tego wyjaśnić. Jak już, pokazywałam, ale to też z różnym skutkiem, bo z reguły po libacjach alkoholowych robiłam wszystko, żeby tylko w domu było dobrze. Bywały czasem dwa dni milczenia z mojej strony, ale ostatecznie to ja pierwsza wyciągałam rękę. Zupełnie tak, jakbym to ja zrobiła coś złego. Problem ciągnie się od wielu lat. I mimo że nie mieszkam już z rodzicami, wystarczy jedna wizyta u nich i widok pijanego taty, aby wróciły wszystkie dramaty z dzieciństwa, wstyd przed innymi dziećmi, poczucie niepokoju i strachu.

 

Drodzy czytelnicy,

Powyższy list pokazuje jak fundamentalne dla człowieka są wczesne doświadczenia rodzinne, wpływa na to jacy jesteśmy w dorosłości. Historie życia są podstawą niejednej terapii. Psychologiczne przepracowanie trudnych treści, wspomnień, uczuć pozwala „uwolnić” się np. : od poczucia winy, czy wstydu o którym pisze czytelniczka.

DDA- dorosłe dziecko alkoholika to określenie, które budzi wiele przykrych uczuć. Kiedy już wiemy „jak brzmi diagnoza” możemy spojrzeć na siebie jako na oddzielną jednostkę, która otrzymała jakiś spadek, mam na myśli wczesne relacje z ważnymi osobami i oddzielić się od przeszłości. Spadki dają pewną podstawę ale nie muszą całkowicie warunkować naszego funkcjonowania. Jeśli zauważamy,że przenosimy niekorzystne dla nas wzorce, tworzymy relacje z ludźmi opierając się na matrycy „toksycznych” wzorów rodzinnych to warto rozpocząć pracę  w kierunku zmiany i przełamać krąg współuzależnienia.